
Komarów jest dziś więcej niż za czasów Twoich dziadków.
Twoi dziadkowie mieli mniej komarów. I to nie przypadek.
Dawniej mróz zabijał larwy w ziemi zimą. Dziś zimy są za ciepłe, więc larwy po prostu czekają do wiosny — i wtedy wszystkie wykluwają się naraz.
Do tego komarowi wystarczy jedna kałuża, żeby złożyć setki jaj. A ptaków i nietoperzy, które kiedyś zjadały je całymi chmarami, jest dziś dużo mniej.
Mniej wrogów komara. Więcej miejsc na jaja. Cieplejsze zimy. Dlatego z roku na rok jest ich więcej — i samo to się nie skończy.
„te komary to jakieś mutanty w tym roku — w środku dnia gryzą jak wściekłe"





